Dodatki i gadżety w stylu skandynawskim z Aliexpress.



Styl skandynawski w dekorowaniu wnętrz rozgościł się w naszych mieszkaniach na dobre. Jego uniwersalizm, bezpretensjonalność i przede wszystkim prostota zachwyciła Polaków. Jasne, rozświetlone wnętrza wyglądają na większe niż w rzeczywistości, a drewniane podłogi dodają sielskości i przytulności. Proste w formie i kolorze, często rustykalne z wyglądu, dodatki ocieplają pomieszczenie i powodują, że czujemy się nim po prostu dobrze.

Wiele osób, które decyduje się na zmianę wystroju mieszkania z "polskiej" na "szwedzką", w pierwszej kolejności zabiera się za zmianę koloru ścian. Najczęściej wybieranymi obecnie kolorami są biel i szarość, które powoli wypierają zakorzenione w polskich domach żółcie, kremy i róże (alleluja!). 

Kolejnym krokiem jest oczyszczenie przestrzeni ze zbędnych mebli i pozostawienie tych najpotrzebniejszych, najwygodniejszych i najbardziej wielofunkcyjnych. Bo styl skandynawski to przestrzeń, powietrze i łączność z przyrodą. Stąd w salonach urządzonych na skandynawską nutę tak wiele naturalnego drewna, lnu, bawełny  roślin zielonych i dodatków w stonowanych kolorach takich jak beż, brąz, écru, popielata biel, szarość. Poduszki, narzuty, dywany, dywaniki, świeczniki, wazoniki, prosta w formie porcelana, ascetyczne obrusy. Wszystkie te prostolinijne dodatki sprawiają, że mieszkanie nabiera charakteru, sprzyja relaksowi i dobrej atmosferze. 

Styl skandynawski to również czerń. Kolor ten dość często manifestuje się we wnętrzach za pośrednictwem ramek (w które oprawia się zdjęcia i tak popularne ostatnio plakaty typograficzne) oraz dość masywnych i stylizowanych na przemysłowe lamp. Te z kolei zawiesza się nad wykonanymi z solidnego drewna dębu, buka czy sosny wyspami kuchennymi i jadalnianymi stołami . 

Sklepy, od tych typowo wnętrzarskich po dyskonty spożywcze, uginają się pod ciężarem dodatków i dekoracji, dzięki którym mamy szansę choć trochę upodobnić swe lokum do tego skandynawskiego. Co ciekawe, nordycki wiatr zawiał aż na Daleki Wschód, stąd w dzisiejszym poście chciałabym zaprezentować Wam co do zaoferowania mają sprzedawcy z ulubionego ostatnio portalu zakupowego Polaków - Aliexpress

Nie będę rozpisywać się na temat zasad dokonywania zakupów, czasu realizacji zamówień i formalności celno-podatkowych, którym czasami trzeba stawić czoła. Pokażę Ci jednak, co nasi przyjaciele z Dalekiego Wschodu mają w swojej ofercie, i co z chęcią nabyłabym drogą kupna:)

Może znajdziesz coś dla siebie? 


PODUSZKI

Dark-green-Deer-pillow-Nordic-geometric-Pillow-cushion-Linen-pillowcase-sofa-cushions-home-decorative-Pillows



Northern-Europe-Decorative-Cushion-Cover-Fashion-Stripe-Dot-Design-Pillows-Decorative-Pillows-Home-Housse-De-Coussin







Nordic-Simple-Cotton-Linen-Pillowcase-Sofa-Throw-Pillows-Cushion-Decorative-Pillow-Home-Decor-Luxury-Sofa-Cusions/3










INNE TEKSTYLIA

Northern-Europe-Brief-Carpets-For-Living-Room-Soft-100-Acrylic-Rugs-And-Carpets-For-Bedroom-Coffee

Beige-White-Grey-Pink-Kids-Boys-Girls-Princess-Canopy-Bed-Valance-Kids-Room-Decoration-Baby-Bed

2016-Top-Finel-Elegant-Plain-Velvet-Curtains-for-Bedroom-Modern-Living-Room-Curtains-Drapes-Window-Treatment

100-Cotton-Fabric-Plain-GREY-Cotton-Quilted-Faa-Cloth/32611687157bric-Sets-Fabrics-for-Patchwork-Sewing-Tissue-Tild



New-Fashion-Bedding-Set-4pcs-3pcs-Duvet-Cover-Sets-Soft-Cotton-Bed-Linen-Poker-Bed-Sheet





OŚWIETLENIE


https://pl.aliexpress.com/item/black-vintage-industrial-pendant-light-nordic-retro-lights-iron-lampshade-loft-edison-lamp-metal-cage-dining/32702878581.html?spm=a2g0s.11045068.rcmd404.4.a81a56a4shZR2p&pvid=806be79e-bab5-4dd2-b391-3971b542634a&gps-id=detail404&scm=1007.16891.96945.0&scm-url=1007.16891.96945.0&scm_id=1007.16891.96945.0

Nordic-Style-Pendant-Lighting-Home-Decoration-Modern-Minimalist-Hanging-Lights-Art-Fixtures-Ambilight-Wrought-Iron-Lamp

NEW-Loft-Iron-Pendant-Light-Vintage-Industrial-Lighting-Bar-Cafe-Bedroom-Restaurant-Nordic-Country-Style-Iron



High-Quality-Indoor-Metal-Pendant-Lamp-Loft-Northern-Europe-American-Vintage-Retro-Pendant-Light-Bar-Restaurant


Birdcage-Pendant-Lamp-Scandinavian-Modern-Minimalist-Art-Pyramid-Iron-Pendant-Light-Diamond-Creative-Restaurant-Lights










MEBLE


Nordic-minimalist-fashion-modern-chair

Nordic-style-furniture-fashion-bedroom-dresser-modern-minimalist-clamshell-creative-make-up-table-large-sized-apartment

Designers-Nordic-sofa-side-a-few-corner-a-few-round-tables-living-room-coffee-table-small

Process-designers-Nordic-style-chest-of-drawers-Drawers-Nordic-creative-bedroom-living-room-lockers

Wood-tea-table-round-table-a-few-simple-modern-edge-angle-several-fashion-Coffee-Nordic-side

New-fashion-leather-stool-ottoman-solid-wood-stool-round-ottoman-Nordic-wood-furniture-leather-living-room















GRAFIKI I PLAKATY


Modern-Nordic-Printable-Poster-Typography-Black-White-Canvas-Art-painting-on-the-wall-Pictures-for-living

Nordic-Modern-Minimalist-Fun-Quotes-A4-Large-Canvas-Art-Print-Poster-Nursery-Wall-Picture-Kids-Room









Nordic-Green-Plant-leaf-rural-wall-Poster-painting-Canvas-Art-Print-Wall-Picture-Home-Decoration-living

Modern-Nordic-Minimalist-Black-White-Geometric-Shape-A4-Large-Art-Prints-Poster-Abstract-Wall-Picture-Canvas





















GADŻETY


110pcs-Star-pattern-cute-Wall-Sticker-for-kids-Easily-Removable-Waterproof-no-Pollution-material-for-kids

Toys-Receive-bag-clothing-cleaned-Laundry-basket-for-children-room-decoration-can-stand-canvas-STORAGE-BAG

1-piece-8-5x8-5x8cm-please-look-at-the-size-very-cute-little-more-meat-pots

Northern-Europe-Style-Solid-Wood-Robe-Hooks-Coat-Bag-Hat-Keys-Hooks-Hanger-For-Livingroom-Bathroom

THE-ORIGINAL-CINEMA-LIGHTBOX-A5-SIZE-20-21-4-5CM

Black-White-Ceramic-Cup-Design-Letters-Safety-Baby-Mugs-Kids-Water-Drink-Cups-Coffee-Milk-Mug

Abstract-White-Porcelain-Head-Model-Vase-the-Nordic-Modern-Minimalist-Accessories-Home-Furnishing-Decoration-Ceramic-Ornaments

4-pcs-set-Grey-Wall-Retro-Storage-Sack-Of-Groceries-To-The-Wall-Hanging-Decoration-Series

Free-Shipping-Month-Planner-Blackboard-Wall-Stickers-Office-And-Home-Use-Original-2013-PVC-Wall-Decals

Zakka-European-glass-vase-home-decor-minimalist-fashion-creative-hanging-vase




Czy coś Wam wpadło w oko? Czy już coś kiedyś zamówiliście na Aliexpress, czym możecie się pochwalić?


Spodobał Ci się ten post? Podziel się nim!

Z cyklu: Jak oszczędzać czas i pieniądze? Słów kilka o kupowaniu produktów w dużych ilościach.





W dzisiejszych czasach trudno jest być oszczędnym. Wystarczy wyjść z domu lub poczytać niektóre blogi i od razu ma się chęć przeznaczyć parę groszy na reklamowane w nich ubrania czy kosmetyki. Poza tym, wiele towarów drożeje z dnia na dzień, siła nabywcza pieniądza jest coraz mniejsza, a nasze pensje nie rosną z taką samą prędkością jak ceny jedzenia czy paliwa. Ja osobiście nie jestem przeciwniczką wydawania pieniędzy i kupowania - jako takiego. Wręcz przeciwnie. Uwielbiam to robić i, co więcej, robię to zawodowo :-) I właśnie w mojej pracy nauczyłam się jak ważne jest analizowanie cen, kalkulowanie kosztów całkowitych i jednostkowych, i rozważanie opłacalności danej transakcji handlowej. 

Nie ma nic gorszego niż gdy po kupieniu danego towaru uświadamiamy sobie, że zapłaciliśmy za niego więcej niż był wart lub, co gorsza, przez własną niewiedzę lub roztargnienie straciliśmy szansę nabycia go po bardziej atrakcyjnej cenie. W pracy za taką pomyłkę dostałabym ochrzan od szefa, w domu natomiast o nietrafnej decyzji przypominałby mi wyciąg z konta bankowego.

Każdy mniej lub bardziej profesjonalny kupiec wie, że nabywanie towarów w większej ilości (w dużych opakowaniach lub opakowaniach zbiorczych zawierających po kilka lub kilkanaście sztuk danej rzeczy) może być bardziej opłacalne niż kupowanie ich pojedynczo lub w małych opakowaniach. Może być, ale nie musi! I w tym Twoja głowa, by to sprawdzić.

Pamiętaj! Zanim zdecydujesz się na zakup któregokolwiek produktu w większej ilości lub w wielopaku, odpowiedz sobie na poniższe pytania:

  • Czy cena za opakowanie jednostkowe w wielopaku lub w opakowaniu zawierającym większą ilość danego produktu (za 1 kg, 1 szt, 1 l) jest niższa niż produktu pakowanego standardowo?
  • Czy koszt transportu (cena paliwa lub przesyłki - jeśli kupujemy online) nie zwiększy całkowitej ceny towaru na tyle, że jego zakup nie będzie opłacalny?
  • Czy masz w domu wystarczającą ilość miejsca na składowanie zapasów danego produktu? Nie wszyscy mamy ten luksus posiadać w mieszkaniu spiżarnię czy piwnicę, a zastawienie sypialni pudłami z pieluchami lub papierem toaletowych nie wydaje się być najlepszym pomysłem.
  • Czy na pewno zużyjesz dany produkt przed końcem daty jego przydatności? W przypadku pieluch, czy zdążysz zużyć wszystkie nim dziecko z nich wyrośnie?
  • Jeśli zdecydujesz się na zakup wcześniej nieużywanych przez Ciebie "nowości" które są aktualnie w promocji np. chusteczek nawilżanych lub kawy, co zrobisz z ich pozostałością, jeśli nie spełnią twoich oczekiwań?

No dobrze, czas przejść do sedna sprawy. Które towary w ogóle warto wziąć pod rozwagę? Poniżej znajdziecie moje top 10 produktów, które moim zdaniem warto kupować w większej ilości lub w opakowaniach zbiorczych, i które dość często są objęte rożnymi promocjami w sklepach. 


1. Pieluchy i chusteczki nawilżane.


Tych nigdy dość. Przez pierwszy rok wydajemy prawie 3000 zł na same pampersy, dlatego zawsze przeliczaj koszt opakowania zbiorczego na cenę 1 pieluchy lub paczki chusteczek i ustal cenę maksymalną, jaką jesteś w stanie zapłacić za 1 sztukę. Dla mnie 60 groszy za 1 markową pieluchę to jest przyzwoitą ceną. W przypadku pieluszek niemarkowych, cena za 1 szt nie może być większa niż 0,50 gr. 


2. Karma dla psów.


Czy wiecie, że pies może praktycznie cale życie jeść tę samą karmę i nie będzie wybrzydzał? Mój psiak jest na to najlepszym dowodem. Wystarczy, że zje odrobinę chrupek z miski innego psa i rewolucja żołądkowa gotowa. Dlatego też kupujemy jego ulubione suche jedzonko w opakowaniach przynajmniej 15 kg, które są dużo tańsze w przeliczeniu na 1 kg w porównaniu z małymi paczkami.


3. Detergenty do prania (proszek, płyn do płukania, odplamiacz).


Zakup proszku to temat rzeka. Ja najczęściej kupuję proszki, które są aktualnie w promocji i które wcześniej sprawdziłam. Przede wszystkim należy zwracać uwagę na ilość kg w opakowaniu i koszt 1 kg oraz na ilość prań.


4. Środki higieny osobistej (pasta do zębów, szampon, maszynki do golenia).


Warto polować na promocje i kupować te produkty w większej ilości, ponieważ mogą być bardzo długo przechowywane. 


5. Papier toaletowy i papierowe ręczniki.


Zawsze przeliczaj koszt opakowania na 1 sztukę oraz porównuj różne marki na podstawie ilości metrów w rolce i warstw. 


6. Mięso


Jeśli masz możliwość mrożenia mięsa, warto kupować je w większej ilości (np. półtusze lub całe kurczaki) i rozebrać je na jednodaniowe porcje, które mogą być przechowywane w zamrażarce przez ok. 2-3 miesiące. 


7. Kawa i herbata


Jestem kawoszem i uwielbiam świeżo zmieloną kawę ziarnistą, dlatego kupuję ją w przynajmniej 1 kg paczkach i odpowiednio przechowuję by nie straciła aromatu. Jeśli chodzi o herbatę, czyham na promocje i od razu kupuję po 3-4 opakowania.


8. Baterie lub akumulatorki


U mnie baterie paluszki idą jak woda, dlatego kupuję je w ilości hurtowej (najczęściej w IKEI-pakowane po 10 sztuk), bo wiem czym się kończy niemożność uruchomienia jakiejś zabawki gdy wyczerpie się w niej bateria. Alternatywą są oczywiście akumulatorki, które są droższe od baterii, ale starczają na bardzo długo.


9. Wielopaki bielizny dziecięcej - body, pajace, majtki, koszulki, skarpetki.


Rzadko spotykam się z sytuacją, że pojedyncze body jest tańsze niż to pakowane po 3 lub 5. Mistrzem jeśli chodzi o cenę za 1 szt w wielopaku jest LIDL, Tesco, kiedyś Mothercare, czasem SMYK.


10. Alkohol i napoje gazowane


Przy zakupie większej ilości wódki i napojów (np. na wesele), należy skonsultować wielkość (wysokość) butelek z organizatorem wesela (nie zawsze życzą sobie stawiać na stołach 2 litrowe butle, bo po prostu psują dekorację). Warto jednak pokusić się o negocjację ze sprzedawcą ceny za 1 butelkę danego trunku. Jeśli chodzi o alkohole i napoje kupowane na użytek domowy, to opłaca się kupować je w większych butelkach. Oczywiście pod warunkiem, że trunek zostanie zużyty zanim zwietrzeje lub ulotni się z niego gaz. 

A jak to wygląda u Was? Czy kupujecie jakieś produkty w większej ilości na zapas czy robicie to na bieżąco bez analizowania cen i opłacalności? Jakie inne produkty dorzucilibyście do powyższej listy? 

Spodobał Ci się ten post? Podziel się nim!

Święta, święta i po świętach...


Aż trudno uwierzyć, że Boże Narodzenie 2018 przeszło do historii. Czekałam na te Święta z wytęsknieniem. Ostatnie dwa miesiące wyczerpały mnie zupełnie. Przeprowadzka i niekończące się problemy z nowym lokum, dojazdy do pracy, a właściwie poranna szarpanina z dziećmi, które nie mogą przywyknąć do wstawania o 6 rano (wcale mnie to nie dziwi, nota bene), stresująca praca, szczeniak, który nie może nauczyć się załatwiania swoich potrzeb poza domem...


Żyjemy za szybko, wszędzie pędzimy i mimo pośpiechu zawsze jesteśmy spóźnieni. 

A tak chciałabym wszystko móc robić w swoim własnym tempie. Niestety w dzisiejszych czasach wydaje się to być nieprawdopodobne. Czy nasi rodzice też musieli robić wszystko biegiem? Praca, szkoła, przedszkole, zakupy, dom. Do tego korki na drogach. Chcesz pędzić, ale nie możesz. I pojawiają się nerwy, frustracja i brzydkie słowa, które słyszą nasze dzieci. One też muszą gnać. Rano do szkoły, po szkole na basen, po basenie na kolejne zajęcia i finalnie do domu, by jak najszybciej odrobić lekcje i móc nacieszyć się godzinną wolnością przed pójściem spać. I tak w kółko...

Czekałam na te Święta jak na zmiłowanie umordowana naszą codziennością. 

By mieć trochę świętego spokoju, zdałam się na teściową w kwestii organizacji Wigilii, jednak pierwsze i drugie Święto należało już do mnie. Nie stał się cud i stoliczek sam się nie nakrył, a szkoda. Tych 6 godzin, które spędziłam za konsoletą kuchenną mieszając w garach, mogłabym spędzić na przykład robiąc sobie paznokcie czy maseczkę. A tak, pękając z dumy z mojego rumianego kulebiaka, usłyszałam, że jest za kwaśny i za pieprzny. Jest kwaśny i pieprzny, bo jest z kiszonej kapusty, a nie z papieru, GOT IT? Ja pier... W przyszłym roku już na 1000% jedziemy na Święta w góry. SAMI, żeby było wszystko jasne.

I tak oglądam sobie te wszystkie blogi, te uśmiechnięte mamuśki i dzieci jak z żurnala i zastanawiam się, co oni wszyscy biorą, że im uśmiech z gąb nie schodzi, ich mieszkania są zawsze idealnie posprzątane, a dzieci raz posadzone za stołem siedzą w bezruchu i grzecznie mówią proszę i dziękuję. Moje nic nie chcą jeść poza ciastem, biegają dookoła stołu, goniąc umęczonego szczeniaka, a w domu zamiast Insta-lukru panuje Insta-kupa. Psia kupa.

Święta, święta i po świętach. Jeszcze jutro i będziemy o kolejny rok starsi. 

Pojutrze wyostrzą nam się zmarszczki, posiwieje włos na głowie i kolejny raz obiecamy sobie, że się za siebie bierzemy. Za swoje wały, bebzy, kaczuchy i tym podobne pelikany. Obiecamy sobie mniej wgapiać się w Fejsbuki i Instagramy, a więcej czasu spędzać z rodziną. Na słowo harcerza poszukamy lepiej płatnej pracy i przeczytamy coś więcej niż wpis na Pudelku. Ile z nas dotrwa w swoich postanowieniach do kolejnego Sylwestra? Haha, stawiam, że maksymalnie 1%, jak nie mniej. Ja już nie robię postanowień noworocznych. Stawiam sobie maksymalnie 3 cele, do których małymi krokami będę dążyć. W tym roku udało mi się osiągnąć wszystkie trzy. Dom stoi, praca zmieniona, autkiem śmigam trochę gorzej niż Kubica, ale zawsze;)

A co z blogiem? Blog jak nastrój kobiety, raz ma się lepiej, raz ma się gorzej. Zależy od dnia cyklu. Niczego nie obiecuję, niczego nie komunikuję. Liczy się tu i teraz, szczerość ponad marketing i słowa kluczowe. I ze szczerego serca życzę Wam tylko miłych chwil w Nowym Roku. Oby był lepszy niż ten kończący się 2018.

Wasza Matka Pracująca.

Spodobał Ci się ten post? Podziel się nim!

Budowa domu czy kupno mieszkania?



Kupić mieszkanie, czy wybudować dom? A może jednak coś wynająć? Przed takimi dylematami staje niemal każda młoda para, która nie miała tyle szczęścia, by odziedziczyć nieruchomość po babci czy po cioci z Ameryki. Temu samemu problemowi musieliśmy stawić czoła my ponad 10 lat temu, gdy podjęliśmy decyzję o zawarciu związku małżeńskiego.

Oboje od urodzenia mieszkaliśmy w blokach. Nigdy się nie przeprowadzaliśmy i każde z nas musiało dzielić pokój z młodszym rodzeństwem. Mieszkanie w centrum dużego miasta miało masę plusów. Bliskość szkół i sklepów, łatwość przemieszczania się, znajomi i sąsiedzi, do których można było zawsze wpaść po przysłowiową szklankę cukru lub zapasowy korek do licznika. 

Życie w blokowej komunie miało swój urok i tak naprawdę żadne z nas nie wyobrażało sobie mieszkania w domu jednorodzinnym.

No tak, ale czasu do ślubu było coraz mniej, a decyzję trzeba było podjąć. Zwłaszcza że w 2008 roku budowa domu kosztowała niemal tyle, co kupno nowego ok. 50-metrowego mieszkania. Ja mimo zamiłowania do rodzinnego blokowiska skłaniałam się jednak ku budowie domu. Mój narzeczony - upierał się przy mieszkaniu. Jego zdaniem z domem są same kłopoty i niekończąca się robota. Trzeba kosić trawę, palić w piecu, odśnieżać podjazd zimą, sprzątać liście, naprawiać przeciekający dach i inne usterki. Mieszkając w bloku mamy ten komfort, że teren wspólny, garaże i drogi dojazdowe do nieruchomości są sprzątane przez ekipy wynajęte przez wspólnotę mieszkaniową lub spółdzielnię. To samo tyczy się większych i mniejszych napraw. 

Lokatorzy nie muszą zawracać sobie głowy nawet wodą kapiącą z sufitu, gdyż koszt hydraulika i remontu zazwyczaj jest pokrywany z polisy ubezpieczeniowej zalewającego nas sąsiada lub wspólnoty.





Wszystko pięknie, ale mieszkając w kamienicy lub w bloku nie mamy żadnego wpływu na to, kto będzie naszym sąsiadem. Obowiązuje nas cisza nocna, zatem imprezowanie do rana z głośną muzyką w tle i śpiewającymi gośćmi może nie przejść. Wręcz przeciwnie, to my możemy stać się ofiarami głośnych, kłótliwych i marudnych sąsiadów. Aranżacja przestrzeni wspólnej to kolejna rzecz, której nie będziemy mogli kształtować zgodnie z własnym gustem. Każdy remont klatki schodowej czy nasadzenia na podwórku będą odbywały się dopiero po przejściu stosownej uchwały na zebraniu wspólnoty lub spółdzielni. Co innego we własnym domu. W nim jesteśmy sobie żaglem, sterem i okrętem (rzecz jasna, jeśli nasze działania nie oddziałują na sąsiednie posesje:) To jak zagospodarujecie sobie swoją przestrzeń zależy tylko i wyłącznie od Waszej kreatywności i zasobności portfela.



Po długich negocjacjach i wizytach w bankach, zapadła decyzja o zakupie mieszkania. Nasza zdolność kredytowa pozwalała nam na kupno 52-metrowego lokum. Gdybyśmy chociaż dysponowali działką, to koszta budowy domu właściwie zrównałyby się z kosztem zakupu lokalu w bloku (pod koniec 2008 roku, czyli na początku kryzysu ekonomicznego na świecie, 1000-metrowa działka kosztowała w Łodzi ponad 200 tysięcy złotych). Wtedy miałabym większą siłę przebicia i mój mężczyzna uległby moim namowom i dziś mieszkalibyśmy w zupełnie innym miejscu...



Jeśli stoisz przed podobnym dylematem: dom czy mieszkanie:


  • Przeprowadź dokładny wywiad w swojej okolicy na temat kosztu zakupu mieszkania nowego, z drugiej ręki oraz cen remontów i materiałów budowlanych. Każda zmiana dokonana w mieszkaniu podnosi jego cenę i wartość. 

  • Przejrzyj dostępne w internecie kalkulatory budowlane. Dzięki nim będziesz w stanie oszacować ile gotówki pochłonie budowa domu. Na stronach pracowni projektowych często podawane są szacowane kosztu realizacji danego projektu. Budowa metodą gospodarczą jest zazwyczaj o kilkanaście % tańsza od budowy metodą standardową. Im więcej zrobicie sami, tym mniej $$ będziecie musieli zapłacić fachowcom, ale to temat na oddzielny post :).

  • Jeśli nie dysponujesz działką, niech Twoim nawykiem stanie się przeglądanie strony internetowej Twojego urzędu gminy i miasta. Wiele działek rozchodzi się za bezcen w czasie miejskich przetargów. My właśnie od gminy kupiliśmy swój kawałek ziemi. Była to już czwarta licytacja, po trzeciej miasto znacznie obniżyło cenę ziemi z braku oferentów:)

  • Popytaj znajomych ile kosztuje ich utrzymanie mieszkania i domu. W przypadku mieszkania weź pod uwagę wysokość czynszu i tego, co w sobie zawiera, opłat za prąd, gaz, wywóz śmieci, TV i internet.  Jeśli chodzi o dom dowiedz się ile wydają rocznie na ogrzewanie, podatki od nieruchomości, wodę, prąd, ścieki, wywóz śmieci, naprawy, TV i internet. Tak naprawdę to wysokość kosztów użytkowania powinna przesądzać o tym, co wybierzemy. Dom stary, słabo ocieplony będzie tracił ciepło, a Ty kasę. To samo mieszkanie. Więcej zapłacisz za ogrzewanie mieszkania położonego na peryferiach budynku (na jego parterze, poddaszu lub szczycie). 

  • Zastanów się co będzie miało dla Ciebie większe znaczenie: bliskość instytucji, sklepów i miejsc pracy w mieście, czy cisza, spokój, kontakt z przyrodą poza nim. 

  • Jeśli nie dysponujesz gotówką, sprawdź swoją zdolność kredytową. Może się okazać, że stać Cię tylko na zakup małej kawalerki w kamienicy ogrzewanej piecem węglowym, co ma też swój urok:)
Ponad dwa lata temu, gdy ceny materiałów budowlanych były na przyzwoitym poziomie, w końcu namówiłam męża na budowę domu. Nic wielkiego, 125 metrów, dużo otwartej przestrzeni, 3 sypialnie i gabinet. Już dawno powinniśmy w nim mieszkać, ale... o tym w kolejnych postach:)

Ania

Spodobał Ci się ten post? Podziel się nim!

Facebook

Napisz do mnie!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *