DIY - domowa "mikołajowa" sesja zdjęciowa

Coroczna domowa "mikołajowa" sesja zdjęciowa jest doskonałym sposobem na uwiecznienie naszych dzieci w tak wyjątkowym czasie, jakim są Święta Bożego Narodzenia.


Gdy 4 lata temu pierwszy raz zostałam mamą, wpadłam w szał fotografowania. Nie było dnia żebym nie zrobiła swojemu maluchowi chociaż jednego zdjęcia. Dzieci tak szybko się zmieniają, zwłaszcza niemowlęta, a ja za żadne skarby nie chciałam przegapić i zapomnieć jego śmiesznych min, grymasów, pierwszego uśmiechu czy pierwszych nieporadnych kroków. 

Wtedy też zapoczątkowałam naszą domową tradycję robienia dzieciom zdjęć w strojach mikołajów i mikołajopodobnych, które później stanowiły bazę bożonarodzeniowych pocztówek, kalendarzy, kubków i innych gadżetów, którymi obdarowywaliśmy członków naszej rodziny.  

W tym roku, do naszej "Trójki Drombo" dołączył mały Artur, więc nie mogło się obyć bez małej sesyjki. Początki bywają różne. Starszy syn przechodził tego dnia foto-bunt i dopiero po złożeniu mu kilku słodkich obietnic, dał się namówić do pozowania.


Do zrobienia dobrych zdjęć nie potrzeba mieć super wyszukanego sprzętu. Wystarczy zwykły aparat typu kompakt, a za tło może posłużyć w miarę gładka ściana lub nawet rozwieszone prześcieradło (także choinka, kominek, fotel, itp.). Dla osób, które chciałyby kontynuować przygodę z fotografią np. portretową, polecam zakup lustrzanki (wydatek rzędu min. 1800 zł) i białego tła fotograficznego, które za parę groszy można dostać na Allegro. 


Przedszkolaki są zazwyczaj najwdzięczniejszymi modelami. Łatwo u nich o uśmiech i o przyjęcie odpowiedniej pozy (choć nie ma na to 100% gwarancji).


Z bobasami bywa różnie. Najlepiej fotografować je gdy jest im ciepło, są najedzone i mają suchą pieluchę - wtedy w spokoju poddają się różnym foto-zabiegom, jak zmiany ułożenia czy mrugający flesz. 


Do zdjęć mikołajowych zazwyczaj przebieram dzieciaki w różne świąteczne kostiumy W tym roku udało mi się upolować w Tesco dla mnie, męża i Kuby świetne swetry z reniferami i bałwanami, a dla Artura welurkowego pajaca (na zdjęciu). W tych strojach całą czwórką pojawimy się na kolacji wigilijnej :)


Najważniejsze jest dobre oświetlenie. Jednak wcale nie trzeba od razu kupować profesjonalnych lamp. Wystarczy ustawić dzieci przy dużym, odsłoniętym oknie i voila!


Nie jestem wielką fanką fotoszopowania zdjęć dzieci. Uważam, że ich buzie są na tyle śliczne i nieskazitelne, że retusz jest co najmniej zbędny. Jedyne, co poprawiam, to kontrast, jasność i ostrość fotografii. Świetnym i, co najważniejsze, darmowym narzędziem do podstawowej obróbki zdjęć jest PhotoScape. 




Dla nas robienie zdjęć jest zawsze doskonałą okazją do zabawy, nawet jeśli ze 100 zrobionych fotek, tylko 2 są ostre:)


Anna Michalska

"Rejoyce with your family in the beautiful land of life." Albert Einstein

1 komentarz:

  1. śliczne zdjęcia bo i modele śliczni.

    OdpowiedzUsuń