"Last Minute" Leczo

22.1.14 , 6 Komentarze/y

Wesołego Dnia Dziadka! Moje dzieciaki mają szczęście posiadać dwóch wspaniałych Dziaduniów, którzy wraz z towarzyszącymi im Babciami wpadli dziś do nas na coroczne, kolektywne obchody dni naszych kochanych Seniorów. Dla nich była to okazja do nacieszenia się wnukami, a dla nas kolejny sposób na zacieśnienie więzów pomiędzy naszymi rodzinami. 


Przy ząbkującym niemowlęciu, nie mam czasu na wymagające dużych nakładów pracy potrawy, którymi poczęstuję zziębnięte babcie i dziadków. Dlatego zazwyczaj wybieram potrawy jednogarnkowe, które same się gotują, a ja mam czas na ogarnięcie mieszkania i utulenie mojego zębacza.

Moje "Last Minute Leczo" jest super-szybką, rozgrzewającą i bardzo sycącą potrawą - w sam raz na mroźne, zimowe popołudnie. Oto przepis:

SKŁADNIKI
  • 2 pęta kiełbasy 
  • 2 duże cebule
  • 4 papryki (ja użyłam 2 żółtych i 2 czerwonych)
  • 2 puszki pomidorów bez skórki (użyłam częściowo rozdrobnionych)
  • 1/2 l wody
  • smalec lub olej do smażenia
  • przyprawa do gulaszu (lub tylko słodka papryka)
  • sól/pieprz do smaku

PRZYGOTOWANIE

Wszystkie składniki kroję w drobną kostkę. Na dość głębokiej patelni podsmażam na odrobinie tłuszczu kiełbasę. Po chwili, dodaję cebulę, która powinna się odrobinę zrumienić. Następnie dorzucam pokrojoną paprykę i wszystko mieszam. Po około 2-3 minutach dodaję pomidory, przyprawę do gulaszu (lub tylko słodką paprykę) i całość zalewam wodą. Przykrywam patelnię pokrywką i duszę na małym ogniu przez ok. pół godziny. Jeśli potrawa jest za rzadka, zdejmuję pokrywę i redukuję zbędny płyn, do momentu aż leczo osiągnie pożądaną gęstość. Na koniec doprawiam solą i pieprzem. 

Moje leczo podaję zazwyczaj z bagietką zapiekaną z masłem czosnkowym i odrobiną kwaśnej śmietany.

Na deser upiekłam szybki, zawsze wychodzący i szybko znikający sernik cytrynowy. Przepis na to ciasto podam wkrótce (niestety nie zdążyłam cyknąć mu zdjęcia - to dowód na to, jak szybko znika).

Chyba było nieźle, ponieważ teściowa poprosiła o przepisy na oba dania, a to dla mnie największy komplement :)

SMACZNEGO!


Anna Michalska

"Rejoyce with your family in the beautiful land of life." Albert Einstein

6 komentarzy:

  1. Mniam, pychota. Ja zazwyczaj robie z cukinia jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominowałam Twój blog do nagrody Liebster Blog Award. Jeśli chcesz odpowiedzieć na moje pytania - zapraszam http://swiatsikuni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. oj zazdroszczę Wam tej wspólnoty:) zarówno leczo i sernik uwielbiam. Pierwsze często gotuję, od pieczenia uciekam... choć kto wie, może jak będzie u Ciebie przepis to się przełamię?

    OdpowiedzUsuń
  4. @Kasia, czasami zamiast papryki dodaję samą cukinię - zwłaszcza w sezonie gdy można kupić takie nawet 3 kg.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Sikunia, Dziękuję za nominację!

    OdpowiedzUsuń
  6. @ ale LARMO, przepis na sernik podam po powrocie z nart. Stay tuned :)

    OdpowiedzUsuń