Imprezu-jemy! Menu na obiad imieninowy.

Słonecznego czwartku! U mnie szaro i buro. Brak słońca zimą daje mi się rok rocznie we znaki, ale staram się myśleć pozytywnie. Mam nadzieję, że Wam humory dopisują. W końcu dziś już czwartek :)

Tak sobie ostatnio myślałam na temat imienin, urodzin i innych tego rodzaju imprez, których ludzie coraz mniej organizują u siebie w domu. W dzisiejszych czasach sms, email lub krótka rozmowa telefoniczna zastąpiły posiadówki przy śledziu i wódeczce, z którymi w czasach mojego dzieciństwa kojarzone były imieniny w typowej polskiej rodzinie. Aż trudno uwierzyć, że przy tak szerokim gronie znajomych, ostatnio na "domówce" (nie licząc zaprawy przed imprezowaniem na mieście;) byliśmy ponad roku temu. Wszyscy albo nie mają czasu lub ochoty urządzać imienin lub urodzin, albo najchętniej stołowaliby się u kogoś. 

Dlatego niech rok 2014 będzie rokiem spotkań przy wspólnym stole zastawionym szybkimi i niewymagającymi zbyt dużych nakładów środków i pracy potrawami!

Dla nas najbliższą okazją do świętowania będą imieniny mojej mamy, które specjalnie z powodu naszego wyjazdu w góry przełożyła na sobotę. Dziś telefonicznie ustaliłyśmy menu, którym chciałabym się z Wami dziś podzielić. Zamiast tysiąca drobnych przekąsek i koreczków, stawiamy z mamą na dwudaniowy obiad z deserem i kilkoma przystawkami, dla tych, którzy będą potrzebowali "dopchać się" do syta. Oto co wymyśliłyśmy:

DANIE NA DOBRY POCZĄTEK 

  • Zupa-krem z marchewki z imbirem gotowana na rosole.

Pozostała część rosołu zostanie podana dzieciom, które mogą nie przepadać za ostrawym smakiem imbiru).

A NA DRUGIE

  • Schab pieczony w rękawie nadziewany morelami z sosem pieczeniowym
  • Kieszonki z kurczaka nadziewane szpinakiem i serem feta
  • Ziemniaki  z ziołami opiekane na blasze (dla dzieci pure)
  • Sałatka szopska
  • Bukiet jarzyn na ciepło polanych masłem czosnkowym

DESER

  • Szarlotka żony weekendowej  na ciepło z lodami i bitą śmietaną
  • Bałagan w Eton z pijanymi malinami (tylko dla dorosłych - dla dzieci maliny muszą być trzeźwe;)

I NA KONIEC

  • Sałatka bałkańska 
  • Zawsze dobra i tania sałatka tradycyjna "kartoflanka"
  • Pasztet "Specjalność mojej mamy"
  • Półmisek wędlin
  • "Imieninowe" śledziki w oleju

Najbardziej pracochłonne są sałatki i pasztet. Reszta praktycznie piecze i gotuje się sama. Koszt - wszystko zależy od tego, gdzie kupimy składniki, zwłaszcza mięso. Ja nie lubię przepłacać za artykuły spożywcze, więc moje wskazówki na temat jak tanio kupować mięso będziecie mogły poznać w jednym z kolejnych postów. Stay tuned :)



Anna Michalska

"Rejoyce with your family in the beautiful land of life." Albert Einstein

5 komentarzy:

  1. dostałam ślinotoku po samym przeczytaniu menu:) Co do stołu... my z przyjaciółmi i znajomymi stołujemy się często:) To przyjemne i wyjątkowe chwile, a raczej godziny... bywa że bardzo długie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas w każdym miesiącu jakaś impra, albo my u kogoś albo ktoś u nas. Ale menu raczej skromniejsze, bardziej imprezu niż jemy

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Wam:) U nas bywało lepiej przed narodzinami dzieci naszych i znajomych. Teraz głównie spotykamy się na mieście- zazwyczaj w jakiejś knajpie, bo nikomu nie chce się gotować ani zmywać. A mnie marzą się takie długie posiadówki w starym stylu z prostym jedzeniem i grą w "tysiąca". Próbowałam przywrócić ten zwyczaj, ale po 3 imprezach u nas i żadnej u naszych znajomych, poddałam się :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz bardzo oryginalne menu. Podoba mi się! Jak się udało?

    OdpowiedzUsuń
  5. Imprezka była super, jedzonko rozeszło się w błyskawicznym tempie. Od dziś znów jestem na diecie ;)

    OdpowiedzUsuń