Wpadłam na chwilę...

21.5.14 6 Komentarze/y



Witajcie Kochani po kolejnej przerwie. Mea culpa, mea maxima culpa, że blog zszedł na boczny tor, ale czasem życie daje nam tak popalić, że nasz umysł, chyba podświadomie, odciąga nas od czynności, które zużywają nasze już nadwątlone baterie.

I padło właśnie na mojego bloga. Serce mówi - pisz, a głowa mówi - wypoczywaj, bo jutro znów czeka cię ciężki dzień. I tak od ponad tygodnia. Ale obiecuję poprawę. Po prostu muszę się ogarnąć ze swoimi "demonami", by z czystym i wolnym od trosk i zmartwień umysłem móc ponownie zacząć pisać. A nie chcę narzekać, bo mój blog ma być odbiciem mojego życiowego optymizmu, a nie miejscem, w którym będę żalić się na swój los. Nikomu nie jest lekko, a czytanie czyichś dołujących wypocin nikomu korzyści nie przyniesie. Zatem, gdy tylko będę gotowa, wrócę :) I nadrobię zaległości w czytaniu wszystkich zaprzyjaźnionych blogów i odpowiem na wszystkie komentarze pozostawione pod moimi postami. I promise:) Potrzebuję jeszcze tylko trochę czasu... Zaczekacie?


Anna Michalska

"Rejoyce with your family in the beautiful land of life." Albert Einstein

6 komentarzy:

  1. Będę czekać :) trzymam kciuki za walkę z demonami!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczekamy, tylko wracaj szybko!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też będę czekać, ale wracaj szybko :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekamy:) Wypocznij, będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. CZEKAMYYYYY! Na Ciebie kochana i Twoje wpisy zawsze :-) Buziaki!!! Trzymam kciuki, że wszystko się dobrze skończyło!

    OdpowiedzUsuń