Wróciłam!

22.7.14

Puk, puk... Jest tam kto? To ja, Anka. Wróciłam. Mam nadzieję na dobre...

Żyję i mam się dobrze. Kryzys minął, ale otrząśnięcie się z niego zajęło mi ponad 3 miesiące. Niby długo, ale czas zleciał mi w tempie ekspresowym. Tyle się wydarzyło od mojego ostatniego wpisu. Niesamowicie intensywny pod względem działań w Radzie Rodziców czerwiec, zakończenie roku i w końcu upragniony wyjazd na urlop z moimi chłopakami. A blog, który w pewnym momencie stał się moim wrogiem publicznym nr 1, został skazany przeze mnie na powolną wegetację. I tak leżał odłogiem przez 90 dni nie tracąc nadziei na to, że jego wirtualna opiekunka znów się nim zajmie... Bywały dni, że miałam ochotę usiąść za komputerem i znów pisać, ale czułam, że opowiedzenie tego, co tak zaprzątnęło mój umysł w maju jest ponad moje siły. Może kiedyś o tym wspomnę. Na razie robię wszystko, by zapomnieć o tej traumie. 

Ladies and Gentlemen, I'M BACK. I chociaż lato w pełni, moi chłopcy zajmują mi 99% mojego czasu i wkrótce przenosimy się na miesiąc do naszego domku na wsi (a tam niestety albo stety mam już bezprzewodowy internet - dzięki Brat:), to jednak mam Wam tyle do opisania, że nie są mi znów straszne zarwane noce. I w tym miejscu dziękuję tym, którzy sprowadzili pod europejskie strzechy kawę, bo bez niej taka kobieta wielozadaniowa jak ja byłaby kimś w stylu zombie-woman:)

Trzymajcie się ciepło (hmm, w taki upał to chyba nie na miejscu;), a ja zakasuję rękawy i biorę się do wykonywania wszystkich stu zadań bojowych z mojej dzisiejszej listy. 

Korzystajcie z lata, bo w tym roku jest wyjątkowo piękne,
Ania


Koniecznie przeczytaj

9 komentarze

  1. Witaj :)
    Dobrze, że wróciłaś :) Lepiej późno niż wcale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że blog prędzej czy później doczeka się należnej mu uwagi. Miałam znów zacząć pisać dopiero od września, ale nie wytrzymałam:)

      Usuń
  2. Super że jesteś znowu! Oby wszystkie czarne wspomnienia odeszły w niepamięć! Ciesz się latem i pisz pisz pisz :-) Pozdrawiamy z Majerankowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana! Muszę koniecznie sprawdzić co tam u Was, bo dzieciaczki pewnie urosły przez te 3 miesiące, ze ho ho :)

      Usuń
  3. Długo kazałaś na siebie czekać.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mea culpa, ale już jestem i nigdzie się stąd nie ruszam :)

      Usuń
  4. Ale się cieszę :-D Już czekam na nowe posty. Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie dobrze? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszystko w porządku. Skończyło się tylko na strachu, ale o tym wkrótce. Moc uścisków i cieszę się, że Cię widzę:)

      Usuń
  5. Fajnie, że jesteś. Ja niestety też troszkę czasu zmarudziłem, więc chyba Ciebie rozumiem. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń

Facebook

Napisz do mnie!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *