Blogować czy nie blogować, oto jest pytanie...

1.9.14

Aż trudno uwierzyć jak szybko minęły wakacje. Dopiero co odbieraliśmy z Kubusiem dyplom na zakończenie roku w przedszkolu i planowaliśmy wspólne, rodzinne, letnie wyprawy, a tu już coraz mniej lata w lecie, dni coraz krótsze i od dziś znów trzeba będzie przestawić się na codzienne wstawanie o 6:30.

Lato minęło nam spokojnie. I ten błogostan, brak pośpiechu i ciągłej gonitwy za zbędnymi rzeczami skutecznie odciągnęły mnie od blogowania. Liczyło się tylko życie, bycie razem i spokojny sen, a nie ilość wejść, UU, komentarzy i polubień na FB. 

Blogować czy nie blogować - oto jest pytanie, które stawiam sobie niemal każdego dnia odkąd zamieściłam pierwszy wpis. Niniejszym postanawiam, że daję sobie kolejną szansę i mocno ściskam kciuki za to, by wszelkie wątpliwości na temat sensu tworzenia kolejnych zapisków omijały mnie wielkim łukiem, czego i Tobie życzę :)

Miłego poniedziałku,
Ania




Koniecznie przeczytaj

5 komentarze

  1. Straszne to, co piszesz o tym zaszczuciu przez Blogerki. Czasami nie zdaję sobie z tego sprawy, jak ludzie mogą być okrutni. Nie mieści mi się to w głowie, skąd taka niezdrowa zazdrość? To okropne... Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja mam taką opinię na ten temat. Na pewno nieraz spotkałaś się z tym, że każda matka uważa, że to własnie ona ma rację w kwestiach związanych z wychowaniem dzieci. Jedna sądzi, ze tylko cyc i więcej nic, druga, że butelka. Jedna maluje córce paznokcie, druga potępia inne kobiety, które to robią. Jedna matka sądzi, że powinna poświęcić karierę i siebie samą dla domu i dzieci, a druga kilka miesięcy po porodzie wraca do pracy i oddaje dziecko do żłobka i w jej przekonaniu to jest najlepsze rozwiązanie. Takie skrajne podejścia niestety rodzą konflikty, w których wygrywa ten, kto jest najbardziej odporny na zmasowaną krytykę i ma siłę do trwania przy swoim stanowisku. Pozdrówka:)

      Usuń
  2. masz rację, pewnie , ze chciało by się zarabiać na blogowaniu, to przecież ciężka praca! ale dziwią mnie i nudzą blogi, które coś testują i cieszą się byle g... jak dostana i gdzie się nie wejdzie to piszą o tym samym! to jest totalna nuda!!! ja wkładam wiele pracy, myślę o tym co pokaże, żeby zainspirować pozostałe blogerki, które ubiorą jeansy i bluzkę i myślą, że są super i po kilku nieszczerych komentarzach wydaje im się, że już są ekspertkami! Żenada! Ale wierzę, że są i takie osoby, które tak jak ja, są szczere w swoim działaniu! pozdrawiam :)

    http://lamodalena.blogspot.com/
    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I za takich profesjonalistów jak Ty Madziu najbardziej trzymam kciuki. Ludzi z pasją, którzy wkładają całe serce w swoją pracę, za którą ramach współpracy z firmą X czy Y powinno iść odpowiednie wynagrodzenie. W końcu business is business. Przez kilka lat pracowałam jako tłumacz i niestety to, co dzieje się w blogosferze bardzo przypomina rynek tłumaczeń czy nauczania języków obcych. Profesjonaliści z wieloletnim stażem coraz częściej przegrywają z amatorami. Firmy wolą zapłacić mniej nawet kosztem niskiej jakości, bo niestety przy wyborze jednej z dwóch ofert w większości przypadków czynnikiem decydującym jest cena.

      Usuń
  3. Blog to po pierwsze pasja i chęć dzielenia się tą pasją z innymi. Pieniądze, jeżeli się w ogóle pojawiają są miłym dodatkiem. natomiast wszelikie blogi "modowe" zakładane tylko i wyłącznie w celu zarobienia kilku złotych są niemalże śmieszne.

    OdpowiedzUsuń

Facebook

Napisz do mnie!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *