Niewidzialna półka - niebanalny sposób na wyeksponowanie domowego księgozbioru.

18.9.14


niewidzialna półka, książki, regał, annability

"Dom bez książek jest jak ciało bez ducha" zwykł mawiać starożytny mistrz sztuki oratorskiej - Cyceron i wielu z nas wzięło sobie tę sentencję do serca. Ja aż za bardzo. Kocham wizyty w księgarniach i z chęcią nabyłabym 99% znajdujących się w nich pozycji...

Niestety tak jak większość młodych małżeństw mieszkam w bloku i z powodu ograniczeń wynikających z powierzchni naszego lokum każde pomieszczenie musi pełnić przynajmniej po kilka rożnych funkcji. Stąd salon jest dla nas sypialnią, pokojem gościnnym, bawialnią dla dzieci, jadalnią oraz domowym biurem. Przedpokój stał się miejscem do spania dla naszego psa, łazienka pralnią i suszarnią, a pokój dzieci, który wcześniej był naszą sypialnią, pełni często funkcje gościnne w czasie pobytu innych członków naszej rodziny. 

Wracając do tematu książek. Po 4 latach uzbierała nam się ich niezła kolekcja. Od typowych czytadeł po grube, ilustrowane albumy i poradniki. Co prawda część starszego zbioru udało nam się wywieźć do domku na wsi, gdzie stworzyliśmy sobie niezłą bibliotekę (będzie post i o niej), ale większość pozostała w Łodzi i z braku miejsca na regałach jak i przestrzeni na kolejne półki, wylądowała w zasięgu odnóży mojego młodszego bąbla. I tu pojawił się problem. Gdzie ukryć nasze książki przed małym "Człowiekiem- Demolką"?
niewidzialna półka, książki, regał, annability

I tu na pomoc przyszedł nam Internet. Zakup tradycyjnej szafki lub półki na książki był wykluczony. Na szczęście trafiliśmy na coś innego. Na "niewidzialną półkę". Co kryje się za tą nazwą? Otóż jest to nic innego tylko kawałek przyciętej i odpowiednio wyprofilowanej stali, którą należy przytwierdzić do ściany za pomocą trzech dołączonych do zestawu kołków.

niewidzialna półka, książki, regał, annability

Sama półka nie wygląda zbyt imponująco (moja ma kolor stali, ale dostępne są również białe i czarne), ale nie jest to problemem, ponieważ nie jest widoczna po obłożeniu jej książkami.  

Ja na swój niewidoczny regał wybrałam miejsce pomiędzy salonem a aneksem kuchennym, gdzie najczęściej piszę niniejszego bloga:). Kilka wierceń wiertarką i voila. Półka przytwierdzona.

niewidzialna półka, książki, regał, annability

Zapewne jesteście ciekawi na czym polega fenomen "niewidzialnej półki" i w jaki sposób układać na niej książki. Otóż, jako pierwszy, który jednocześnie będzie pełnić funkcję podstawy, należy wybrać najlepiej dość duży album o sztywnej okładce. 

niewidzialna półka, książki, regał, annability
Prostopadłe do ściany ramię półki wkładamy pomiędzy okładkę a resztę książki.

niewidzialna półka, książki, regał, annability



























Wypustka znajdująca się w dolnej części półki przytrzymuje okładkę i zapobiega przed jej opadnięciem.  

niewidzialna półka, książki, regał, annability
Gdy podstawę mamy już gotową, możemy na niej układać od 6 do 12 kg książek (w zależności od producenta półki).


Efekt jest niesamowity. Książki wyglądają jakby unosiły się w powietrzu, a jednocześnie są świetnie wyeksponowane. 

niewidzialna półka, książki, regał, annability
Dla mnie największymi zaletami "niewidzialnych półek" jest ich lekkość, łatwość montażu, nowoczesny wygląd, a przede wszystkim kompaktowość. W przeciwieństwie do typowych regałów, zajmują mało miejsca i nie sprawiają wrażenia "zagracenia" mieszkania. 

niewidzialna półka, książki, regał, annability
"Niewidzialne półki" są dostępne w przystępnych cenach na serwisach aukcyjnych, ale jeśli ktoś jest w posiadaniu odpowiedniego sprzętu, może wykonać je w dość prosty sposób samodzielnie.

niewidzialna półka, książki, regał, annability
Co sądzicie o takim rozwiązaniu? A może macie inne sposoby na ciekawe przechowywanie Waszych księgozbiorów?

Miłego dnia,
Ania

Koniecznie przeczytaj

11 komentarze

  1. Świetna koncepcja :) Bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wygląda! Pomysł niebanalny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie spodziewałam się takiego efektu.Wygląda naprawdę ciekawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam do ocenienie efektu na żywo:)

      Usuń
  4. świetny pomysł...tylko mało książek się mieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, sprawdziłam ile są w stanie wytrzymać te moje półeczki i na jedną wchodzi ok. 10 grubych albumów. Gdy załadowałam więcej, półki trochę zaczęły przechylać się do dołu :D

      Usuń
  5. ooo takiego czegoś szukałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że mój pomysł przypadł Ci do gustu:)

      Usuń
  6. Świetny sposób wylookałaś. Z tymi książkami rzeczywiście jest sporo kłopotów. Sam się z tym borykam. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas marzy mi się jednak gabinet z wielkimi regałami na moje zbiory, ale na razie pozostaje upychanie książek na tego rodzaju wynalazkach lub na powrót mody na meblościanki :)

      Usuń

Facebook

Napisz do mnie!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *