Zmiany! Zmiany! Zmiany!

20.9.14 2 Komentarze/y




Moi Drodzy Czytelnicy! Jak już pewnie zauważyliście, mój blog od momentu jego powstania przeżywał wzloty i upadki. Po początkowym zachłyśnięciu się blogowaniem, przyszedł taki moment, że nie mogłam patrzeć na komputer i nosiłam się z myślą, by porzucić to całe blogowanie w cholerę...

Po wielomiesięcznej przerwie, którą zafundowałam sobie w maju, kiedy to problemy osobiste przysłoniły mi zupełnie cały świat i poniekąd spowodowały totalną blokadę twórczą, postanowiłam wrócić. I co najważniejsze na dłużej :) 

Jak każdy początkujący bloger poszukiwałam swojego miejsca w wirtualnym wszechświecie i tak naprawdę trudno mi było określić, po której stronie barykady stoję i do której szufladki powinien trafić mój wirtualny notatnik. Wszelkie poradniki blogowania radzą, by znaleźć dla siebie "niszę", jednak ja takowej nie znalazłam. Nie czułam się w 100% blogerką parentingową, bo chociaż tematyka dziecięca jest mi bliska, to jednak nie leży wyłącznie w strefie moich zainteresowań. Trudno było mnie nazwać blogerką kulinarną, ponieważ na co dzień gotuję typowe potrawy "rodzinne" - jednogarnkowe lub takie, których nadmiar można zamrozić, by mieć dzień lub dwa wolnego od garów. Nie jestem też blogerką modową, bo chociaż lubię fajnie ubrać siebie i moich synów, to na bieganie po realnych i wirtualnych sklepach w poszukiwaniu "smacznych kąsków" ciuchowych, mimo szczerych chęci, nie mam zbyt wiele czasu. 

I tak siedziałam i myślałam, aż w końcu dotarło do mnie to, co jest najbardziej oczywiste.

Jestem matką i jestem pracownikiem. 
Czyli...
Jestem matką pracującą!
 

Jestem matką pracującą, która na co dzień musi wykonywać po minimum 10 rzeczy na raz - bawić się z dziećmi, wycierać im zagilałe nosy i zmieniać brudne pieluchy, gotować obiad, rozwieszać pranie i sprzątać niekończący się bałagan. Dodatkowo zarabiać na życie, dokształcać się oraz pielęgnować więzy małżeńskie. Do tego dochodzą spotkania z rodziną i znajomymi, działanie w radzie rodziców oraz moje własne pasje - fotografia i blogowanie. 

Jestem matką pracującą, która musi się specjalizować w wykonywaniu setki różnych obowiązków. Od opatrywania kuku do wiercenia dziur w ścianie na obrazki moich chłopców. Stąd też, od dziś, mój blog z "Annability" zmienia swoją nazwę na "Matka Pracująca", bo to właśnie ona w pełni oddaje to, kim jest nijaka Anna Michalska. A jest przede wszystkim Mamą, która niniejszym  postem przyszywa sobie oficjalną łatkę " Mommy Blogger":)

Chwilowo adres bloga pozostaje bez zmian, ale kto wie? Może w przyszłości pójdę o krok dalej? 

A o tym , gdzie jeszcze grasuję w sieci, napiszę w kolejnym poście. 

Słonecznego weekendu, 

Ania vel Matka Pracująca 

Anna Michalska

"Rejoyce with your family in the beautiful land of life." Albert Einstein

2 komentarze:

  1. Zmiany są dobre! :) Przez chwilę się zastanawiałam gdzie ja kliknęłam :) Ale spojrzałam na profil google i wiedziałam, że trafiłam, tam gdzie chciałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, to jeszcze nie koniec. Spodobało mi się grzebanie w tych wszystkich htmlach i CSSach i może, jeśli wystarczy mi odwagi, porwę się na Wordpress:)

    OdpowiedzUsuń