Matka Pracująca radzi: 30 sprawdzonych sposobów na brak weny do pisania.

10.10.14

brak weny, brak weny do pisania, writer's block, blogger's block, brak pomysłów na posty, niemoc twórcza, sprawdzone sposoby, pisanie, blogowanie, porady, impas pisarski,



"Gdyby chociaż mucha zjawiła się, mogłabym ją zabić a później to opisać" śpiewała kiedyś Kasia Nosowska z zespołem Hey. Brak weny do pisania. Pojawia się nagle i niespodziewanie. Nawiedza nas bez względu na porę dnia i nocy i za nic nie chce odejść. Czasem na kilka godzin, a czasem na kilka lat. Potrafi uprzykrzyć życie niejednemu blogerowi czy pisarzowi...


A miało być tak pięknie. Post miał gonić post i postem poganiać. Jeden dziennie to za mało, więc może dwa albo trzy? W końcu kajet aż uginał się od pomysłów, które grzecznie czekały w kolejce na swoją realizację. Aż tu nagle, siadam przed komputerem i... widzę ciemność. Nagle odkrywam, że nic ciekawego i, co ważne, odkrywczego, nie przychodzi mi do głowy. Zaczynam nerwowo przebierać nogami pod biurkiem i pukać palcem w klawiaturę. Weno, gdzie jesteś, gdy Cię najbardziej potrzebuję?

Nie wstydzę się przyznać, że od czasu do czasu dopada mnie taka niemoc twórcza. Czuję  się wtedy jak bohaterka jednego z dowcipów — mam gdzie pisać, mam na czym, ale o czym? I chociaż moja wola pisania jest ogromna, to nic sensownego nie wychodzi spod mojego wirtualnego pióra. Podobnie czułam się na studiach, gdzie praktycznie co tydzień musiałam przygotowywać na zajęcia jakiś esej.  Dlatego jako zaprzysięgły zadaniowiec, brałam się w garść i zaczynałam szukać sposobów na przełamanie pisarskiego impasu. I chociaż dziś piszę dla przyjemności, wiedza i doświadczenie zdobyte w czasie studiów, świetnie sprawdzają się gdy brakuje mi pomysłów na posty.

1. Zrób sobie przerwę.

Nic na siłę. Blogowanie wymaga regularności, ale jeśli brakuje Ci pomysłów na nowe artykuły, to lepiej zrobisz odpuszczając sobie blogowanie na jakiś czas niż tworząc bezwartościowe "zapchajdziury", które i tak nie wzbudzą aplauzu Twojej publiczności.

2. Zmniejsz częstotliwość publikowania.

Zacznij od 1 postu na tydzień. Postaw na regularność, a nie na częstotliwość. Z czasem możesz publikować więcej. Na razie skup się na odblokowaniu swego umysłu. Ja obecnie ustawiłam sobie poprzeczkę na poziomie max. 2 postów na tydzień.

3. Zacznij więcej czytać: książek, gazet, magazynów, ponieważ są skarbnicą blogo-inspiracji.

Wyprawa do biblioteki może być równie inspirująca. 

4. Zrób burzę mózgu i zastanów się, co Cię tak naprawdę interesuje.

A może czas zmienić tematykę bloga?

5. Planuj posty z wyprzedzeniem np. za pomocą "kalendarza wydawniczego".

Mógłbyś szczegółowo zaplanować w nim tematy przyszłych postów oraz terminy ich publikacji.

6. Noś przy sobie notatnik i zapisuj wpadające do głowy pomysły na posty.

Mnie najczęściej nawiedza wena w czasie spaceru z moimi synami. Może to zasługa świeżego powietrza?

7. W wolnej chwili pracuj nad wersjami roboczymi artykułów np. wypunktowując najważniejsze myśli.

Pamiętasz lekcje polskiego w podstawówce, gdy pani kazała przygotować plan wypracowania? Dziś ta umiejętność okazuje się bardzo przydatna.

8. Przejrzyj zdjęcia w aparacie i napisz post inspirowany jednym z nich.

Na amerykańskich blogach przyjęła się tzw. "wordless Wednesday", czyli "niema środa", kiedy to blogerzy publikują na blogach jedynie zdjęcia bez słownego komentarza. A ponieważ jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów, zazwyczaj pod takim postem toczy się bardzo ciekawa dyskusja.

9. Odwiedź Pinterest.

To niewyczerpane źródło pomysłów na artykuły z niemal każdej dziedziny życia. Zauważyłam, że zdjęcia zamieszczone na tym portalu bardzo często pojawiają się na rozmaitych blogach tak jak projekty DIY czy też przepisy na potrawy.

10. Śledź fora internetowe.

Znajdź interesującą dyskusję lub pytanie i stwórz własną odpowiedź.

11. Po prostu opisz, co czujesz.

Post o braku weny może okazać się strzałem w dziesiątkę i stać się podwaliną do ciekawej dyskusji na temat sposobów na przełamywanie pisarskiego impasu. 

12. Wyjdź z niszy, do której zalicza się Twój blog.

Zamiast o swoich przeżyciach związanych z macierzyństwem, wrzuć jakiś sprawdzony przepis kulinarny lub stylizację.

13. Przejrzyj starsze posty i na podstawie jednego z nich stwórz nowy.

Być może od czasu ich publikacji, Twoje stanowisko w danej sprawie uległo zmianie? 

14. Przeanalizuj statystyki i słowa kluczowe wpisywane przez czytelników.

U mnie największą popularnością nieprzerwanie cieszą się menu na różne okazje. Wkrótce urodziny mojego starszego syna, więc na 100% pojawi się nowy jadłospis.

15. Wyznacz sobie deadline, usiądź przed komputerem i zacznij pisać.

Nie wstydzę się przyznać, że na mnie najbardziej mobilizująco działa presja zbliżającego się terminu wykonania jakiegoś zadania.

16. Komentuj na innych czytanych przez Ciebie blogach.

Napisz post, w którym zawrzesz swoją opinię w poruszanej przez innego blogera sprawie.

17. Porozmawiaj ze znajomymi rodzicami, o czym lubią czytać.

Ja często sprawdzam niektóre tematy na mych dzieciatych koleżankach, jak i czerpię natchnienie z tematów poruszanych przez nie w czasie naszych babskich spotkań.

18. A może czas na zmianę wyglądu bloga?

Odświeżenie szablonu podziała odświeżająco na Twój umysł i odblokuje Twoją chęć do pisania i kreatywność.

19. Jeśli planujesz posty z wyprzedzeniem, może tym razem idź na żywioł i opisz to, co czujesz, co przyniósł Ci dzień.


20. Zmień otoczenie, w którym blogujesz.

Ja przeniosłam się ze stołu na barek kuchenny i od razu czuję przypływ pomysłów.

21. Zmień porę blogowania.

Kiedyś sądziłam, że godziny wieczorne są dla mnie optymalne. Teraz pisuję albo wcześnie rano, gdy moja familia jeszcze śpi, lub po południu, gdy mój szanowny wraca z pracy i przejmuje ster naszej domowej łajby.

22. Kup nowy notes, materiały piśmiennicze i odnajdź zagubioną przyjemność pisania.

Dla mnie kompletowanie wyposażenia mojego mini-domowego biura było doskonałym motywatorem do wzięcia się w garść i aktywniejszego niż wcześniej blogowania.

23. Zamiast zmuszać się do pisania, najpierw rozwiąż swoje problemy, które dość często są powodem niechęci/blokady umysłowej.

Kiepski nastrój, depresja, zmartwienia czy problemy osobiste każdorazowo wywołują we mnie wstręt do pisania. Rzecz jasna mogłabym zalać blogosferę masą zrzędliwych i narzekających postów, ale po co? Lepiej skupić się na rozwiązywaniu problematycznych kwestii i z czystym i spokojnym umysłem ponownie przystąpić do pisania.

24. Zawrzyj w poście odpowiedź na pytania zadawane przez czytelników.

Zamiast odpisywać na mail czytelnika, udziel odpowiedzi bezpośrednio na blogu.

25. Spójrz na swój blog okiem przedsiębiorcy.


Wyobraź sobie, że jest on Twoim minibiznesem, który należy doglądać, promować i w niego inwestować. Być może po jakimś czasie przemieni się z Twojego hobby w źródło realnego zarobku?


26. Napisz post innego niż dotychczas typu.

Zamiast narracji przygotuj artykuł zawierający informacje, zamiast porad - przepis kulinarny, zamiast recenzji - opowiadanie.

27. Przypomnij sobie powody, dla których zacząłeś blogować.

Pamiętasz swój pierwszy post i radość z pierwszego komentarza?

28. Nawiąż współpracę z innymi blogerami.

Poproś o przygotowanie wpisu gościnnego na Twoim blogu lub do napisania wspólnego artykułu.

29. Nie daj się rozpraszać przez portale społecznościowe.

Kilka lat temu, gdy pisałam swoją pracę magisterską, co chwila odrywałam się od pracy, by sprawdzić, co ktoś do mnie napisał na komunikatorze lub czy dostałam jakiegoś maila. Teraz zewsząd atakuje nas FB, IG i podobnego typu serwisy. Zamknij przeglądarkę, odpal edytor tekstu i weź się do roboty.

30. Napij się lub zjedz coś dobrego.

Tu wpisz dowolny napój lub potrawę, która poprawia Ci humor i wprawia w dobry nastrój. W moim przypadku kawa. A może by tak napisać post na ten temat?

A jakie są Wasze sposoby na brak weny do pisania?

PS A co sądzicie o stworzeniu banku pomysłów na posty?

Koniecznie przeczytaj

12 komentarze

  1. Post idealny dla mnie, gdyż od kilku dni usilnie próbuję coś napisać.
    Ta niemoc mnie dobija ;/
    Wskazówki super, ale w głowie nadal pustka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) :) :) i dlatego zastanawiałam się nad stworzeniem banku pomysłów na posty, by można było z niego skorzystać w razie totalnego braku natchnienia.

      Usuń
  2. Kobieto! Uwielbiam Cię za ten post :)
    To znaczy... już dawno polubiłam, ale teraz, to zyskałaś jeszcze większą sympatię :) hehe :) Jutro wydrukuję sobie wszystkie pkt :) i chyba pkt 8 wprowadzę od najbliższej środy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. masz rację w każdym punkcie :) Ja w tej chwili nie tyle cierpię na brak weny, co na tak zwany 'niedoczas' i pomysły na posty leżą zapisane w notesie czekając na swoją kolejkę... i na mój czas....
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. SUPER POST!!! właśnie walczę z punktem 29, więc jeśli kiedyś napiszesz "jak nie wpaść w pułapkę portali społecznościowych", to bardzo chętnie przeczytam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jeszcze sama nie znalazłam na to sposobu:D Tzn. jest jeden - pisać na komputerze, na którym nie ma dostępu do internetu:)

      Usuń
  5. No proszę, a ja tu trafiłam ze społecznościowego (G+), to może troszkę warto sobie głowę pozawracać? :) Mimo, że bardziej jestem babcią niż mamą, w dodatku niepracującą, oglądam i czytam z przyjemnością. :) Rady świetne, skłaniam się bardzo ku pierwszej, nic na siłę! Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło to słyszeć i witam wśród moich czytelników:) Na moim blogu nie ma określonej kategorii wiekowej, zatem zapraszam ponownie :)

      Usuń
  6. Dziękuję za wskazówki na pewno się przydają :D !
    Czasem brak weny mnie dobija...
    Pozdrawiam Martyna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się na przyszłość i również pozdrawiam :)

      Usuń

Facebook

Napisz do mnie!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *