Kiedy pierwszy raz obciąć dziecku włosy?

3.12.14 , 23 Komentarze/y

Witajcie! Dziś chciałabym poddać po dyskusję temat, w sumie dość błahy i prozaiczny, ale wciąż wywołujący niemałe kontrowersje. Przypomnę tylko, że mamy XXI wiek, w którym większość rzeczy już odkryto i opisano. Wiek, w którym rządzą komputery i tym podobne gugle, a jednak okazuje się, że wciąż na nasze decyzje wpływ mają zabobony, przesądy i mity, które mogłoby się wydawać, zostały już dawno obalone...


Pomysł na dzisiejszy wpis pojawił się u mnie pod wpływem rozmów z Wami na moim fejsbukowym fanpejdżu, na którym, haha, żaliłam się, że zaczynam odczuwać presję otoczenia związaną z długością włosów mojego Artura. Dziecię moje ma już 15 miesięcy wieku urodzeniowego (13 korygowanego) i w przeciwieństwie do swojego brata, ma na głowie dość pokaźne jak na blondyna owłosienie. Śmiejemy się z mężem, że chłopak podąża za modą na disco polo, bo wyhodował u siebie typową fryzurę "na małpę" inaczej zwaną "na płetwę" :) I właśnie takie przydługie kłaczki co niektórych zaczynają kłuć w oczy. Bo przecież dziecku po skończeniu roku należy włosy obciąć!

Fryzura "na małpę" lub "na płetwę".

Słysząc te słowa od kilku bliskich mi osób, zadałam dość prozaiczne pytanie "a dlaczego po skończeniu roczku, a nie przed"? I okazuje się, że przekonanie, że nie obcina się włosków niemowlęciu ma swoje konkretne i wielowiekowe uzasadnienie, o czym nie miałam zielonego pojęcia:) Trzymajcie się mocno, bo poniżej podzielę się z Wami wiedzą co najmniej tajemną.

Dlaczego nie powinno obcinać się włosów dziecku, które nie skończyło roczku? Oto główne powody:

  • bo nie odrosną
  • bo z włosami obcinamy dziecku rozum
  • bo sprawimy, że dziecko będzie niedorozwinięte
  • bo to przynosi maluchowi pecha
  • bo może spowodować u dziecka kłopoty z mową
  • bo tak się nie robi

Skąd się w ogóle wziął taki przesąd? Ano stąd, że według naszych praprapra(...)dziadów, kosmyk ściętych dziecięcych włosów uruchamiał magiczne siły, które w negatywny sposób oddziaływały na maluszka (tzn. rzucały na niego czar).

Ciekawym obrzędem były tzw. postrzyżyny, które zostały w następujący sposób opisane w "Encyklopedii Staropolskiej" autorstwa Zygmunta Glogera:

Postrzyżyny. Najdawniejszy z kronikarzy polskich, Gallus, wspomina kilku słowami o postrzyżynach syna piastowego Semowita i potem o uczcie u Ziemomysła, podczas której odzyskał wzrok syn jego siedmioletni Mieszko (Mieczysław I). Jakkolwiek Gallus przy tej uczcie nic o postrzyżynach nie dodał, to jednak wszyscy późniejsi kronikarze, jak Kadłubek, Mateusz Cholewa, Długosz i t. d., opisują na domysł postrzyżyny Mieczysława. Najnowsze badania historyczne Brücknera podają w wątpliwość: czy istniał rzeczywiście u Lechitów pogański obrzęd postrzyżyn, na co niema dostatecznych dowodów. O postrzyżynach mówi Lelewel, że w owych wiekach, kiedy prawa własności nie były należycie utwierdzone, ojciec przez postrzyżyny wprowadzał uroczyście i ogłaszał swego syna spadkobiercą. W każdym razie obrzęd ten nosi wybitne cechy zwyczajów chrześcijańskich i do pogan lechickich mógł się dostać za wpływem chrześcijan. Postrzyżynami na kleryka (prima tonsura) zowie się pierwsza ceremonja kościelna przyjęcia laika czyli młodzieńca świeckiego w poczet kleryków. Postrzyżynami zowie się również obcięcie warkocza dziewicy, wstępującej do zakonu, co następuje przy obłóczynach, na znak jej rozdziału ze światem. W domach zamożnych obrzęd ten odbywał się uroczyście przy zjeździe krewnych i przyjaciół. Pannie młodej, wychodzącej za mąż, postrzygano włosy zawsze przed oczepinami, na znak wstąpienia jej w zakon małżeński, w którym ani trefić kosy panieńskiej, ani przystrajać włosów wieńcem i kwiatami już nie mogła. Prof. Karol Potkański jest autorem rozprawy„Postrzyżyny u Słowian i Germanów”, pomieszczonej w 32-im tomie ogólnego zbioru „Rozpraw Akademii Um. wydz. historyczno-filozof.” (Kraków, 1895 r., str. 330 — 406).

Co ciekawe w wielu innych niż nasza kulturach pierwsze obcięcie włosów dziecka ma bardzo ważne znaczenie rytualne

W kulturze chińskiej - ścina się włosy dzieciom pod koniec ich pierwszego miesiąca życia, bo to przynosi dziecku szczęście.

http://news.cultural-china.com/

W kulturze indyjskiej - pod koniec pierwszego roku, a nie później niż przed ukończeniem 3 (lub 7), włosy dziecka są golone do zera, ponieważ symbolizują niepożądane cechy przeniesione z poprzedniego życia.

Żródło: http://www.corbisimages.com/

W kulturze mongolskiej - włosy dzieci są ścinane pierwszy raz pomiędzy 2 a 5 rokiem życia. W zależności od kalendarza księżycowego, włosy chłopców obcina się w lata parzyste, dziewczynek w nieparzyste.



W kulturze muzułmańskiej - po całkowitym zgoleniu włosów, namaszcza się głowę dziecka szafranem. Następnie rodzice malucha przekazują na cele charytatywne tyle złota, ile ważyły te pierwsze pukle. 

http://i.ytimg.com/

W kulturze żydowskiej - dzieci Żydów Ortodoksyjnych i Chasydzkich mają po raz pierwszy obcinane włosy w wieku ok. 3 lat.


http://www.vosizneias.com/

Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie czekać z obcięciem włosów mojego Artka do jego 7 urodzin, ale na razie nie ulegam presji otoczenia i dalej hoduję te jego piórka licząc, że wróci moda na długie włosy u chłopców. Na razie większość znanych mi kawalerów obcinana jest "na lisi ogon" lub na któregoś ze znanych piłkarzy, co mnie osobiście średnio się podoba. Moda, modą, fryzura powinna być przede wszystkim twarzowa, a mojemu Arturowi świetnie jest w uczesaniu "na małpę":) Tak przynajmniej uważam ja :D


A kiedy Wy obcięliście włosy Waszym dzieciom po raz pierwszy? Jeśli postrzyżyny są już za Wami, czy dokonaliście tego sami, czy może z pomocą fryzjera (np. dziecięcego)? Jak w ogóle reagują na ten zabieg Wasze maluchy? Mój Kuba toleruje tylko panią fryzjerkę z (prawdopodobnie) jedynego łódzkiego dziecięcego salonu fryzjerskiego "Fryzjerek". Dobrze, że strzygą też dorosłych. Gdyby było inaczej, miałabym wielki problem, gdy Kuba wyrośnie z dziecięcego fotela :)


Miłego dnia,

A



Anna Michalska

"Rejoyce with your family in the beautiful land of life." Albert Einstein

23 komentarze:

  1. Ale "przystojniak" , ten ścięty na małpę.haha.
    Ja uważam, że powinno się ściąć lub podciąć włosy wtedy, kiedy nie chcą się dać uczesać i wchodzą w oczy . Słyszałam o zabobonach ale czy to prawda nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich mężczyzn to już rzadko się spotyka. Krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie :)

      Usuń
    2. No weźcie a może pan to czyta i przykro mu będzie :D :D
      A co do włosów. Mój Jaś skończył roczek 19 list. Ma loki jak dziewczynka, zabraniają mi go ściąć, bo ładny. A widze, ze te włosy bardziej przeszkadzają, niż zdobią. Na moim blogu dziś był post ze zdjęciem Jasia.Dla mnie on to za kudłaty jest :D

      Usuń
  2. Ja uważam, że włosy dziecku powinno się obciąć wtedy, kiedy rodzice uważają, że już czas. Mateo miał pierwszą wizytę u fryzjera przed pierwszymi urodzinami (w wieku 11 miesięcy) i jakoś nie wydaje mi się żebym obcięła mu rozum, hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat sprawdziłam z kilkoma koleżankami i czy wiesz, że żadna nie odważyła się obciąć dziecku włosów przed skończeniem roczku? Zabobony, zabobonami, ale większość osób odczuwa jakiś dziwny lęk przed ich konsekwencjami :D

      Usuń
  3. Ja bym nie przycięła włosów swojej córce przed 1 urodzinami...... bo ich nie maiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Kuba (starszy syn) też należał do "łysolków". Teraz ma włosy tak gęste i sztywne, że trudno jest z nich wyczarować przyzwoitą fryzurę.

      Usuń
  4. Słyszałam o tych zabobonach, słyszałam też, że trzeba dziecku jak najszybciej obciąć włosy, żeby jak najlepiej rosły. Na szczęście u nas takich rozterek nie było, bo żadna z dziewczyn nie mogła się pochwalić bujną czupryna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tato też wpadł na taki pomysł gdy miałam jakieś 3 czy 4 lata, a kitki cienkie jak mysi ogonek. Po prostu z dnia na dzień obciął mi włosy na chłopaka, co w sumie zbiegło się w czasie ze złapaniem przeze mnie "biedronek" w przedszkolu. W latach 80 nie było zbyt wiele specyfików przeciwbiedronkowych dla dzieci, więc summa summarum ścięcie włosów było jednym z bardziej skutecznych rozwiązań stosowanych przez rodziców :)

      Usuń
  5. Obetnij wtedy, kiedy uznasz, że trzeba. Bujna czupryna - nawet u chłopców - jest bardzo fajna (szczególnie zimą ) :)). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie daję im wolną rękę (znaczy się włosom);) Zawsze trochę cieplej w głowę :)

      Usuń
  6. Ja Laurę obcięłam jak skończyła roczek,, ale nie dlatego że dopiero wtedy mozna ;p po prostu, grzywka już do oczu wchodziła, a ona przestała tolerować gumki i spinki. Od tamtej pory jeszcze raz miała je podcianane, teraz ma 18 miesięcy. Ja bawiłam się we fryzjerkę :)
    niektóre z opisanych obrzędów mnie przeraziły!

    pozdrawiam i zapraszam :)
    www.oczamimamy.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raz jedyny obcięłam starszemu synowi włosy. Najpierw obejrzałam tutorial na youtube, żeby nie było ;) W połowie zabiegu Kuba zwiał mi z fotela. Resztę dokończył już fryzjer :D Pozdrawiam i pędzę do Ciebie :)

      Usuń
  7. Starsza corka do roku byla kompletnie Łysa. Szwagierka fryzjerka proponowala mi radykalne obciecie piorek corki gdy skonczyla 1.5 roku by zgestnialy. Nie mialam serca tego zrobic bo tak sie cieszylam ze moge zrobic jej kitke na czubku recepturka. Teraz podcinam je regularnie co 2 mce i bogu dzieki sa gęstsze. Mlodsza urodzila sie z 5cm gestym punkiem na glowie i tak uroczo to wygląda ze tez nie wiem co z tym zrobie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy włoski faktycznie gęstnieją po takim radykalnym cięciu.

      Usuń
  8. Ja nie lubię długich włosów u chłopców. Zawsze jak wiedzę takiego chłopca to przypomina mi sie mały trzylatek, którego wyśmiewały wszystkie dzieci w przedszkolu, on sam płakał i próbowała nawet je wyrywać a mama uparcie nie chciała ich ściąć a nawet nie dawała ich spiąć, więc chłopczyk niewiele mógł zrobić bo co chwila włosy zasłaniały mu twarz np. podczas rysowania. Bardzo źle kojarzy mi się tez moda na "ogonki" u chłopców, która panowała, kiedy moi bracia byli mali.
    Ja zamierzam obciąć Olusiowi włoski pod koniec zimy, bo teraz jakby nie było chronią jego główkę przed zimnem. Nie będę ich ścinać bardzo krótko, uważam, że wystarczy je podciąć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam te ogonki. Czasem sięgały chłopcom nawet do połowy pleców. Kiedyś była też moda na ścinanie włosów na jeża i pozostawianie takiej bardziej bujnej grzywki. Masakra :D

      Usuń
  9. Mój synek ma 15 miesięcy i jeszcze nie byliśmy u fryzjera. Nie ma takiej potrzeby, bo włosków ma mało. Ale nie wiedziałam nic o tych przesądach dot. włosów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oja nawet nie wiedzialam, ze tyle zabobonow odnosnie dzieciecych wlosow krazy po swiecie. Naszemu synowi po raz pierwszy obcielismy wlosy gdy mial niecaly korygowany rok (urodzeniowe 14,5 miesiaca), bo wydawal nam sie juz mocno zapuszczony. Sama nigdy nie podjelam sie tego zajecia, bo i fryzjer niezle sie nagimnastykowal. Teraz z kazda wizyta jest coraz lepiej a chodzimy do fryzjera dosc czesto jak na dziecko, bo maly w kontekscie wlosow to chyba wloskie geny po tacie odziedziczyl (ode mnie wzial jedynie kolor) ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie przesądy :P Nasz maluch ma długie włosy i nie wiem czy doczekamy roczku, żeby ich nie ścinać. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mój Gabruś pierwsze delikatne cięcie miał w wieku 6 mc-y bo miał na czubku głowy kukuryku i bardzo mnie to denerwowało więc zgoliliśmy je delikatnie maszynką na 2 cm:) następne w wieku 7 miesięcy żeby jednak wszystkie włoski wyrównać :) zamierzam go obcinać raz na 2 miesiące żeby nie odwykł od maszynki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehe dobre te zabobony ;)
    Ja mojemu synkowi pierwsze postrzyżyny zrobiłam jak miał około 3 miesięcy (bo denerwowały mnie te pojedyńcze długie "kudełki" wchodzące mu w oczy)
    Następne postrzyżyny pewnie wtedy kiedy włoski będą mocno przeszkadzały i bardzo możliwe, że przed ukończeniem roczku.
    Napewno włosy będzie miał regularnie podcinane (chociaż dla mojego teścia czy to chłopak czy dziewczyna - wszyscy powinni nosić długie włosy i nigdy w życiu ich nie ścinać)
    Przecież włosy to nie ręka i jak je zetniesz to i tak odrosną ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uważam, że nie powinno się w ogóle obcinać włosów....( pauza ) zwyczajnymi nożyczkami.
    Posiadam kręcone włosy, które trzeba poddać pewnym zabiegom cięcia aby uwydatnić kształt i ułatwić pielęgnację, ale ostatnio dowiedziałam się o czymś co nazywa się gorącymi nożyczkami, sęk w tym, że zwyczajne fryzjerskie nożyczki pozostawiają nam otwarty włos co po pewnym czasie ułatwia rozdwajanie... i teraz najlepsze. Każdy z nas rodzi się z "zamkniętymi" końcówkami włosa co chroni je przed utratą wilgoci, sprawia, że łatwiej je stylizować i układać, są bardziej błyszczące po zabiegach. Kiedy będę mieć dzieci sprawdzę tą teorię na ich włoskach i zobaczę jak długie da się zapuścić aby nie były zniszczone.

    OdpowiedzUsuń