Pierwsze łódzkie spotkanie blogujących mam w Porcie Łódź.

Bez owijania bawełnę i przydługich wstępów od razu muszę się Wam do czegoś przyznać. Stało się! Złamałam obietnicę, którą złożyłam sobie ponad rok temu. Do kosza poszło przyrzeczenie, że Matka Pracująca w blogosferze będzie obecna jedynie duchem. I chociaż przez 12 miesięcy stroniłam od różnych blogo-zlotów, tym razem pokusa była zbyt wielka. A to wszystko przez zaproszenie otrzymane od Portu Łódź, który zorganizował pierwsze łódzkie spotkanie blogujących Mam.

Niestety mój Arturo znów złapał jakiegoś wirusa, więc nie dane mu było poznać tych wszystkich super-dzieciaczków, które przybyły w towarzystwie swych blogujących Mam, i którymi na czas naszego spotkania świetnie opiekowały się panie animatorki. 



Gdy na tablicach i kartkach papieru powstawały kolejne dzieła maluchów, my, Mamy, delektowałyśmy się pyszną kawą i ciastkami (czyli tym, co takie tygryski jak ja lubią najbardziej) i z atencją przysłuchiwałyśmy się wykładowi na temat udzielania pierwszej pomocy niemowlętom i małym dzieciom.



 

W przerwach na kawę miałam okazję bliżej poznać, wymienić się blogo-doświadczeniami i najzwyczajniej poplotkować z pozostałymi uczestniczkami spotkania, które są cudownymi i bardzo otwartymi osobami. Nawet nie przypuszczałam, że z Łodzi wywodzi się tyle znanych w całej Polsce blogerek, oraz że tak naprawdę nasze miasto trzyma władzę, jeśli chodzi o parenting :) W końcu kto nie zna Oli z bloga "Radomskie Macierzyństwo" czy Wioli tworzącej bloga "Mama Bloguje"?






Kolejnym punktem programu była przechadzka po Porcie Łódź, w którym bywam przynajmniej raz na dwa tygodnie z uwagi na najłatwiejszy dojazd, największą ilość udogodnień dla rodzin z dziećmi (m.in. dobrze wyposażone pokoje, w których można przewinąć i nakarmić nasze bobasy) i rzecz jasna z powodu mojego uwielbienia dla ikeowskich pulpetów:) W czasie wycieczki jako jedne z nielicznych osób mogłyśmy poznać zakamarki Portu Junior, czyli świetnie wyposażonej sali zabaw dla dzieci, w której rodzice mogą pozostawić swoją pociechę pod pieczą profesjonalnych opiekunów i ze spokojem ducha udać się na zakupy. Przy następnej wizycie w Porcie pokażę to miejsce mojemu Kubie, gdyż w końcu uwierzyłam w to, że dzieci przebywające w tego typu salach zabaw są w 100% bezpieczne.




Po zakończeniu obchodu miałyśmy trochę czasu by porozmawiać, obejrzeć podarki przygotowane przez Organizatorów spotkania oraz poczynić kilka blogerskich planów na przyszłość.


Mam nadzieję, że wszystkie nasze pomysły zostaną zrealizowane i wkrótce spotkamy się w podobnym, a może jeszcze szerszym gronie, gdyż wiele łódzkich blogujących Mam niestety nie mogło być obecnych ze względu na obowiązki zawodowe.

Miłego poniedziałku,
A

Anna Michalska

"Rejoyce with your family in the beautiful land of life." Albert Einstein

9 komentarzy:

  1. Ja bardzo chętnie bym wyszła zza komputera i poznała kilka fajnych blogerek. Niestety, poza jednym spontanicznie zorganizowanym wyjściem w dwiema koleżankami blogerkami, jeszcze pewnie długo nie będzie mi dane wziąć udziału w jakimś blogerskim spotkaniu. Ze zdjęć można wywnioskować, że było ciekawie i miło. Ech te kilometry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, jeśli będziesz w okolicy, to zapraszam do Łodzi!

      Usuń
  2. Zazdroszczę :(
    Wszystkie fajne akcje blogerskie są poza moim zasięgiem :( Kurczę, gdyby coś działo się w tym Koszalinie, to bym na pieszo tam dotarła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy Koszalin i w ogóle Pomorze ma jakąś blogerską grupę na FB, ale sądzę, że spokojnie możesz sama coś zorganizować - np. skrzyknąć dziewczyny z okolicy i wybrać się na blogo-pogaduchy na kawę. Uważam, że wcale nie potrzeba kombinować stu sponsorów, by zachęcić mamy do uczestnictwa w takich spotkaniach.

      Usuń
  3. Warto było wybrać się na spotkanie, a przedwszystkim miło było poznać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne spotkanie. Zazdroszczę ;-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie wiedziałam o spotkaniu. Do Portu mam 5 minut, więc chętnie bym się wybrała. Jeszcze nigdy nie byłam na takim spotkaniu, a jestem bardzo ciekawa jak to jest :)

    OdpowiedzUsuń