Najlepszy na świecie sos winegret do sałaty + bonus.

8.1.15 , 8 Komentarze/y


Witajcie! Dziś zdradzę Wam jeden z kulinarnych sekretów, który został mi powierzony przez jednego z najlepszych szefów kuchni, z którymi przyszło mi kiedyś pracować. Jest nim super tajny przepis na najlepszy na świecie sos winegret do sałaty.

Jako zapracowana mama dwójki małych dzieci nie mam zbyt wiele czasu na gotowanie, a tym bardziej na kulinarne eksperymenty w kuchni. Jestem wielką zwolenniczką dań jednogarnkowych, gotowania w wolnowarze oraz prostych sałatek i surówek, których przygotowanie zajmuje dosłownie kilka minut. 

Jeśli chodzi o sałatki i surówki, moje dzieci preferują klasykę - buraczki, marchewkę z groszkiem i mieszane warzywa gotowane na parze. Natomiast ja i mój Szanowny uwielbiamy dobrze przyprawione sałaty, które najczęściej składają się tylko z dwóch składników: z sałaty i sosu. 

SOS WINEGRET

Ile domostw, tyle wersji. Każdy z moich znajomych przyrządza go na swój sposób. Niektórzy stawiają na gotowce, a szkoda, gdyż jest to jeden z najprostszych dressingów, do przygotowania którego większość składników znajduje się w naszych spiżarniach. Mój winegret jest przepyszny w smaku i przede wszystkim na tyle gęsty, że nie ląduje od razu na dnie miski, lecz obkleja każdy, pojedynczy liść sałaty. Moim zdaniem nie ma nic gorszego niż trafić zębem na taki własnie suchy kawałek. Wtedy czuję wyjątkowo bliską więź ze zwierzyną pastewną ;)

No dobrze, czas przejść do sedna sprawy, czyli do przepisu.

SKŁADNIKI


  • 1 średniej wielkości cebula (może być szalotka, czerwona, czosnkowa, etc.)
  • 1 czubata łyżeczka ostrej musztardy (np. Dijon)
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki białego octu winnego
  • 1 łyżka przegotowanej wody
  • 0,5 szklanki oliwy oliwy z oliwek lub dobrego oleju
  • 1 łyżeczka miodu (użyłam rzepakowego, który jest mniej słodki niż np. miód wielokwiatowy)

PRZYGOTOWANIE

Cebulę kroimy w bardzo drobną kostkę i przekładamy do przygotowanej miseczki.


Dodajemy musztardę i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku.


Dodajemy sól i pieprz.



Wlewamy 3 łyżki octu winnego oraz łyżkę przegotowanej, dość ciepłej wody, dzięki której składniki sosu lepiej się ze sobą połączą. Zwłaszcza sól i miód.


Dokładnie ucieramy wszystkie składniki jednocześnie wlewając cienką stróżką oliwę z oliwek.
Ważne jest to, by oliwa dokładnie połączyła się z octem, a sos uzyskał kremową, dość gęstą konsystencję.







Na koniec dodajemy łyżeczkę miodu, który dodatkowo złagodzi kwaskowaty smak winegretu i nada mu ten wyjątkowy aromat.


Gotowy sos łączymy z sałatą.


Na koniec BONUS

Jeśli dotrwaliście aż do tego momentu, mam dla Was nagrodę. Zdradzę Wam kolejną tajemnicę, którą przekazał mi kucharz, z którym pracowałam w Szkocji. 

TAJEMNICA IDEALNEJ SAŁATY Z SOSEM WINEGRET

Po pierwsze: sałata musi być świeża, co można łatwo ocenić np. po kolorze głąba. Im jest jaśniejszy, tym sałata krócej leżała na półce. To samo tyczy się sałat sprzedawanych w torebkach. Ich kondycję najłatwiej ocenić po kolorze kawałków sałaty lodowej, które po pewnym czasie brązowieją. Kupując w marketach, pamiętajcie o zasadzie FIFO (first in, first out), co oznacza, że najświeższe produkty znajdują się w tylnej części półki sklepowej, a mniej świeże w przedniej (pierwsze na nią weszły, pierwsze z niej muszą wyjść). 

Po drugie: przed dodaniem sosu, sałatę należy dobrze przyprawić solą i pieprzem. 

Po trzecie: dressing najlepiej jest wmasować dłońmi lub łyżkami w każdy, pojedynczy listek. Tylko wtedy mamy gwarancję, że dokładnie pokrył sałatę oraz że nie spłynie nam na dno miski.




A jakie są Wasze kulinarne sekrety? Podzielcie się nimi w komentarzu lub wklejcie linki do Waszych blogów:)

Miłego czwartku,
A

Anna Michalska

"Rejoyce with your family in the beautiful land of life." Albert Einstein

8 komentarzy:

  1. bardzo lubię taka sałatę ale nie poświęcam jej tyle czasu :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masa fachowych kulinarnych porad odnośnie sałatek! Wow!
    Jestem pod wrażeniem.
    Z pewnością wypróbuję ten sos tym bardziej, że ma wszystkie składniki w domu. ;)
    Zdradzisz nazwisko szefa kuchni który Cię tego nauczył? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kucharz miał na imię Andreas. Niestety nie pamiętam nazwiska. Jego styl gotowania był po prostu piękny, ale facet sam w sobie strasznie nerwowy. Kiedyś zdenerwował się na to, że jeden z gości narzekał na ciepłotę dania, więc zdjął z talerza to niby zimne mięso i wybił nim szybę w oknie :D

      Usuń
    2. Nieźle! Temperamentny, nie ma co. ;)

      Usuń
  3. Kolejny przepis, który trzeba wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten sos w różnym wykonaniu, twój jest pyszny

    OdpowiedzUsuń