Powrót do blogowania? Czemu nie?!

6.3.18



Cześć, to ja. Anka, czyli Matka (wciąż za dużo) Pracująca. Z pewną taką nieśmiałością odzywam się do Was pierwszy raz po trwającej co najmniej trzy tysiące lat świetlnych przerwie. Gdzieś pomiędzy doglądaniem budowy domu, zmianą pracy, operacją uszu Artura i codziennym ćwiczeniem na skrzypcach z Kubą postanowiłam upchnąć blogowanie.

Mojego powrotu nie poprzedziło gruntowne badanie rynku, pisanie postów z miesięcznym wyprzedzeniem czy przygotowanie strategii biznesowej na najbliższe 4 lata. Wręcz przeciwnie. Wróciłam dziś do domu z kolejnej przedegzaminacyjnej jazdy "Elką" i stwierdziłam, że... brakuje mi pisania i dzielenia się z Wami obrazami z naszego życia.

Wiele się zmieniło od ostatniego wpisu. Właściwie nikt i nic nie jest takie jak kiedyś. Kuba chodzi już do 2 klasy szkoły muzycznej, Artur jest przedszkolakiem "całą gębą", mężowi ubyło włosów, a przybyło brzucha, a mnie kilogramów i zmarszczek pod oczami. Wkrótce przeprowadzamy się do naszego wymarzonego domu, a ja od kwietnia rozpoczynam pracę w nowej firmie. Non progredi est regredi, czyli nie idąc do przodu, cofamy się. Mimo życiowego pędu, ja niniejszym robię krok w tył i wchodzę znów do rzeki zwanej "Blogiem Matki Pracującej".

Zaglądacie tu w ogóle? Jeśli tak, dajcie znać w komentarzach pod postem. Jeśli jesteście zupełnie nowymi czytelnikami lub macie swoje własne miejsce w sieci, dorzućcie również link do Waszego bloga lub strony WWW. Z chęcią poczytam o tym, kim jesteście i co u Was słychać.

Pozdrawiam Was serdecznie i do kolejnego wpisu!

Ania

Spodobał Ci się ten post? Podziel się nim!




Koniecznie przeczytaj

0 komentarze

Facebook

Napisz do mnie!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *